Po aktualizacji AncestryDNA w części wyników z Polski pojawił się albo wyraźnie urósł komponent czeski. Komuś, kto zna średniowieczną historię, od razu nasuwają się Werszowcy. Ten możny ród przez dziesięciolecia był najgroźniejszym rywalem Przemyślidów, aż w 1108 roku książę Świętopełk rozprawił się z nim krwawo. Według Długosza ci, którzy ocaleli, uciekli do Bolesława Krzywoustego i dostali od niego ziemie. Późniejsza tradycja herbowa wywodziła od nich między innymi Okszyców i Rawiczów. Łatwo więc zapytać, czy kilka procent „Czech” w wyniku nie jest echem tamtej ucieczki.
Tu zaczynają się kłopoty. Rok 1108 to około 30 pokoleń wstecz. Na tej głębokości teoretyczna liczba przodków przekracza liczbę ludzi żyjących wtedy w Europie, więc każdy z nas pochodzi od ogromnej części ówczesnej populacji, a nie od jednego rodu. Szacunek etniczności nie śledzi zresztą konkretnych przodków. Porównuje DNA ze współczesnymi grupami referencyjnymi i mówi tylko, do kogo dziś jesteśmy podobni. Nawet gdyby w drzewie rzeczywiście był Werszowiec, procenty go nie wskażą.
Bliższe wyjaśnienie leży na mapie. W 1335 roku Kazimierz Wielki zrzekł się praw do Śląska i na ponad 400 lat, aż do zajęcia większości regionu przez Prusy w 1742 roku, Śląsk należał do korony czeskiej. Górny Śląsk z Opolem i Raciborzem był szczególnie mocno związany z Morawami. W tutejszych kancelariach przez długi czas pisano po czesku, a ludzie żenili się i przenosili ponad granicą, która dla nich prawie nie istniała. Regiony Ancestry tej granicy nie respektują, podobnie jak nie respektowali jej mieszkańcy.
Dobrze to widać na dwóch niezależnych zestawach wyników. W pierwszym migracje wskazują województwa opolskie, śląskie i łódzkie, a obok nich pojawia się kilka procent zachodnich Czech. W drugim komponent czeski też jest obecny, a rodzinne tropy raz po raz prowadzą w okolice Raciborza. W żadnej z tych rodzin dokumenty nie wspominają o Werszowcach. Za to w obu przewija się dawne pogranicze korony czeskiej, i to wystarcza, żeby wynik miał sens.
Czy to znaczy, że legenda jest fałszywa? Tego test nie rozstrzyga, ani w jedną, ani w drugą stronę. Tradycja o Werszowcach pochodzi z kronik spisanych setki lat po wydarzeniach i przetrwała dlatego, że nobilitowała rody, które ją powtarzały. Sprawdzić ją można tylko inną drogą: przez linię męską udokumentowanych potomków i porównanie ich Y-DNA. To jednak temat na osobną opowieść. Procenty pokazują, gdzie żyli ludzie podobni do przodków. Pytanie, kto od kogo pochodził, rozstrzygają metryki i chromosom Y.
A u Was? Czy po aktualizacji pojawił się komponent czeski i czy rodzina ma korzenie na Śląsku albo Morawach, czy zupełnie gdzie indziej?
CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG
#ŚladamiPrzodków #Werszowcy #Śląsk #genealogia #DNA #AncestryDNA


