Fot. Mirosław Gancarz
W 1991 roku w krakowskim Teatrze STU kabaret Potem zarejestrował program „Bajki dla potłuczonych”. Był to zbiór baśni opowiedzianych na nowo, w absurdzie i grotesce, z których zespół z Zielonej Góry słynął. Jednym ze skeczy był „Smok Wawelski”, a w roli smoka wystąpił Mirosław Gancarz. Program do dziś wymienia się wśród najlepszych w dorobku kabaretu, a smok spod Wawelu przetrwał w pamięci całego pokolenia widzów.
Ponad 30 lat później ten sam smok stanął pod Pałacem Buckingham. Na zdjęciu z podróży do Londynu obok Mirosława Gancarza stoi król, a przynajmniej tak głosi podpis: „Król ze smokiem”. Kasjerka z „Misia” Barei twierdziła wprawdzie, że takiego miasta nie ma, jest tylko Lądek, Lądek-Zdrój, ale smok najwyraźniej dotarł. Absurd na absurdzie, w duchu Potem.
Tyle że w tym kadrze kryje się coś więcej niż żart. Karol III jest potomkiem Bogusława X, księcia pomorskiego z dynastii Gryfitów, który w 1491 roku poślubił Annę Jagiellonkę. Z tego samego małżeństwa, inną gałęzią, przez wielkopolskie rody Latalskich, Czarnkowskich, Grudzińskich, Brezów i Raczyńskich, wywodzi się Paweł Edmund Strzelecki, odkrywca, który najwyższy szczyt Australii nazwał Górą Kościuszki. Ta podwójna linia pojawiła się już przy okazji wcześniejszego tekstu o Gryfie. Tym razem obok króla w kadrze nie stoi jednak odkrywca, tylko smok.
Gryf z pomorskich chorągwi i smok spod Wawelu. Dwa skrzydlate stwory, które przez stulecia pilnowały każdy swojego kawałka mapy, spotkały się w końcu przy złotej bramie w Londynie. Gryf ukryty w rodowodzie króla, a smok w osobie aktora, który przed laty sam był nim na scenie. Czy to kolejny „przypadek”? Przypadki, przypadki, przypadki.
Jaki skecz kabaretu Potem pamiętacie najlepiej?
CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG
#KabaretPotem #SmokWawelski #Gryfici #BogusławX #KarolIII #PawełEdmundStrzelecki #genealogia #ŚladamiPrzodków


