Gmina Strzelce Opolskie chce zmienić herb. Obecny ma pół orła i kiść winogron. Uchwalono go w 1995 roku i nigdy nie zatwierdziła go Komisja Heraldyczna. Heraldyk wynajęty przez gminę wytyka błędy: zły kształt tarczy, kolory spoza heraldycznego kanonu i brak czarnych konturów. Nowy projekt wzoruje się na pieczęci miejskiej z przełomu XVI i XVII wieku i ma błękitne pole, złotego półorła i złotą gałązkę winną. Mieszkańcy protestują, bo lubią fioletowe winogrono, a radni boją się kosztów wymiany tabliczek i pieczęci.
Dla kogoś, kto od lat bada jedną rodzinę, ta wiadomość ma drugie dno. Winogrono z tego herbu pojawiło się już w badaniach. Rozpoznano je na zamku w Raciborzu i zapisano jako trop. W pobliżu Raciborza leży miejscowość, której niemiecka nazwa oznacza jastrzębia, dziś Jastrzębie. Jastrząb jest też w herbie badanej rodziny, gdzie zajmuje połowę tarczy.
Drugie winogrono jest prawie 800 kilometrów dalej. W Tiefenbach w Badenii, skąd pochodzi niemiecka gałąź rodziny, herb ma dwie części. Po jednej stronie jest srebrny klucz i miecz pod złotym berłem, czyli znak dawnego opactwa. Po drugiej jest zielona kiść winogron, bo okolica żyła z winorośli. Ten herb nadano w 1953 roku.
Zestawienie kusi. Tam, skąd rodzina wyszła, winogrono stoi obok klucza. Tam, dokąd prowadzi śląski ślad nazwiska, stoi obok orła. Dwie tarcze, jeden owoc, dwa końce tego samego szlaku. Czy to kolejny „przypadek”?
Trzeba tu jednak zwolnić. Przez lata w notatkach funkcjonowało winogrono w herbie samej rodziny. Opierało się na obrazku, który istniał i krążył między badaczami, ale dziś nie da się go odtworzyć ani wskazać jego źródła. Dostępne herbarze pokazują dla tego nazwiska koło od wozu i pół jastrzębia. Starsze zbiory z XIX wieku leżą w sieci tylko jako skany, których wyszukiwarki nie czytają. Trop zostaje więc otwarty, ale bez potwierdzenia nie jest ustaleniem.
Zbieżność miejsc stoi jednak sama: dwa herby z tym samym motywem, w dwóch miejscach, z którymi to nazwisko łączą źródła. Druga sprawa jest ważna dla każdego, kto szuka własnych korzeni. Zdjęcie z muzeum, zrzut ekranu wysłany znajomemu, wieczorna notatka, wszystko to może przetrwać swoje źródło. Rozmowa się kasuje, podpis znika i po roku nikt nie wie, skąd był ten herb. Materiał ginie nie dlatego, że był fałszywy, tylko dlatego, że nikt nie zapisał go w trwałym miejscu.
Strzelecki herb trafi do Komisji Heraldycznej i będzie tam czekał wiele miesięcy. Winogrono zostaje w każdej wersji, zmieni się tylko kolor, kształt tarczy i kontur. Ciekawe, ilu protestujących wie, że ten sam owoc rośnie w herbie pewnej dzielnicy w Badenii.
A ile własnych ustaleń przepisuje się latami z notatki, której źródła już nikt nie pamięta?
CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG
#genealogia #heraldyka #StrzelceOpolskie #Racibórz #herb #winorośl #badaniagenealogiczne #SladamiPrzodkow
Po lewej herb Tiefenbach (nadany w 1953 roku), po prawej projekt nowego herbu Strzelec Opolskich. Grafika poglądowa.


