Poprzedni odcinek kończył się jednym zdaniem: sześć miejsc, jedna sieć — a z węzłów tej sieci jest wyjście do haplogrupy R1b-U152, tego samego, szerokiego parasola, pod którym leży też wąska, konkretna linia ojcowska, potwierdzona już dla samej dynastii Piastów. Zostawiony tam most warto teraz przejść do końca, bo prowadzi w bardzo konkretne miejsce.
Według tego samego artykułu (Zenczak, Figlerowicz i in., „Nature Communications”, 2026) najdłuższa udokumentowana linia R1b w rodzie piastowskim zaczyna się od Konrada I Mazowieckiego — i, jak wszystko wskazuje, od jego ojca. Tego samego Kazimierza Sprawiedliwego, który w poprzednim odcinku zakładał opactwo w Sulejowie i trzymał do chrztu syna Mieszka Plątonogiego. Nie inny Piast, przywołany na potrzeby narracji. Ten sam człowiek, ten sam odcinek, tylko inna linia dowodowa.
Tu przyda się precyzja, bo łatwo o nadinterpretację. Konkretna, potwierdzona linia dynastii to R1b-BY3549 — wąski, rzadki subklad, nie cały R1b-U152. To drugie jest czymś dużo starszym i szerszym: linią sięgającą epoki brązu, którą dziś nosi ogromna liczba ludzi w całej Europie, a BY3549 to w niej tylko jedna z wielu gałązek. Warto tę różnicę podkreślić, bo głośna, medialna teza o pochodzeniu piktyjskim czy szkockim (sensacja z czerwca 2025 roku) okazała się błędem w danych i została wycofana z ostatecznej publikacji. Co ciekawe, w późniejszym wywiadzie sam Figlerowicz przesunął własną narrację z Piktów na Wikingów — czyli dokładnie tam, gdzie ta seria doszła zupełnie inną drogą, przez żywe porównania DNA, nie starożytne szczątki. Dwa niezależne tropy, jeden wniosek.
Teraz uczciwie o ograniczeniach — to pytanie, które prędzej czy później i tak by padło. Po kilku pokoleniach pojedynczy autosomalny segment robi się tak drobny, że łatwo go pomylić z przypadkiem — zarzut słuszny. Dlatego nie szuka się tu Piastów na jednym, wybranym chromosomie. Linia ojcowska nie zostawia śladu w jednym miejscu genomu — idzie swoją drogą, niezależnie od reszty drzewa. Liczy się tylko jedno: czy osoby noszące tę linię pojawiają się w tej samej, już opisanej sieci porównań. Nie na jednym chromosomie. W całej sieci.
I pojawiają się. Nie jeden odosobniony przypadek, tylko kilka osób naraz, niezależnie od siebie, w różnych miejscach tej samej sieci — a wszystkie mają linię U152 potwierdzoną bezpośrednim testem Y-DNA. Siedzą dokładnie tam, gdzie wcześniej wypłynęły dwa inne wątki tej serii: ślad Wikinga z Bodzi i sieć sześciu miejsc.
Trzeba od razu powiedzieć, czego to nie znaczy. Wspólny przodek tych ludzi i dynastii stoi gdzieś w epoce brązu — to nie jest ta sama, wąska linia piastowska. To ta sama gałąź drzewa, z której linia piastowska dopiero wyrosła. Dokładnie tyle mówi ten trop. Ani trochę więcej.
Jest i drugi, równoległy ślad. Inna litera, inna historia, ten sam wzór. Linia N-L550, o której była już mowa w tej serii — i która, jak się okazało kilka odcinków temu, potrafiła się schować w pojedynczym, z pozoru izolowanym wyniku, żeby po sprawdzeniu całej rodziny wyjść na jeden z najgęściej powiązanych węzłów całej sieci. Dziś ta sama linia odzywa się jeszcze gdzie indziej: u osób z nazwiskami typowymi dla Finlandii i regionu bałtyckiego — tam, gdzie N-L550 jest dziś najczęstsza, i dokładnie w tej części Europy, którą wielkie badanie genomów świata wikińskiego (Margaryan i in., 2020) opisuje jako część tej samej sieci handlowo-kulturowej epoki. Nie w samej Bodzi — tam, w pochówkach z ujawnioną linią ojcowską, litery N po prostu nie ma. Ale w świecie, z którego Bodzia wyrosła.
Zostaje więc obraz: nie jeden dowód, tylko powtarzający się wzór złożony z niezależnych, osobno słabych sygnałów — które pojedynczo łatwo odrzucić jako przypadek, a razem dużo trudniej.
I jedno zastrzeżenie na koniec, zostawione świadomie bez rozwinięcia. W tej samej sieci, obok matchy R1b-U152, pojawiają się też matche z haplogrupą R1a — tą samą, która u dwóch osób ze szczątków uznanych za piastowskie stoi obok głównej linii R1b jako osobna, niewyjaśniona anomalia, o czym była już mowa w tej serii. I tu robi się ciekawie: te matche R1a nie układają się tam, gdzie byłoby najwygodniej. Część siedzi w polskich rodzinach — ale część prowadzi na Wyspy Brytyjskie.
Dlaczego akurat tam — i czy to w ogóle coś znaczy — to materiał na osobny odcinek.
Zanim do niego dojdzie — pytanie do Was: sprawdzaliście kiedyś swoją najstarszą, męską linię głębiej niż podstawowy wynik testu? Wyszło zgodnie z oczekiwaniami, czy zupełnie inaczej?
CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG
#genealogia #DNA #Piastowie #R1b #haplogrupa #GEDmatch #genealogiagenetyczna #archeogenetyka


