Turban z Karnataki

Czerwono-złoty turban mysore peta na drewnianym stole obok starej mapy Eurazji

Czy nakrycie głowy może naprowadzić na trop genealogiczny? Pod koniec października polski premier, podczas forum biznesowego w Bengaluru, dostał od premiera stanu Karnataka czerwono-złoty turban i ozdobny szal. W kraju zdjęcie szybko obrosło żartami, a obdarowany poprosił dziennikarzy, żeby się nie śmiali, bo to poważna sprawa. Miał rację. Turban przypomina mysore peta, dawne królewskie nakrycie głowy władców Majsuru z dynastii Wodeyarów, którzy panowali w latach 1399–1947. Nosili go także ich ministrowie i najwyżsi urzędnicy, a po odzyskaniu przez Indie niepodległości stał się wyróżnieniem wręczanym gościom, których chce się szczególnie uhonorować.

Karnataka leży na drawidyjskim południu Indii, gdzie mówi się językami zupełnie innymi niż sanskryt i jego potomkowie na północy. W tej samej części subkontynentu, w Tamil Nadu, Kerali i właśnie w Karnatace, żyje lud Irula. To około 200 tysięcy ludzi mówiących językiem blisko spokrewnionym z tamilskim, tradycyjnie łowców węży i zbieraczy miodu leśnego. Od pokoleń zawierają małżeństwa we własnym gronie, podzieleni na klany, i w badaniach genetycznych wyraźnie odstają od sąsiednich kast. Dlatego narzędzia porównujące DNA używają ich jako wzorca jednej z najstarszych warstw zaludnienia Indii, sprzed przybycia rolników z Iranu i ludów stepowych.

Tu pojawia się trop z drugiego końca Eurazji. Chińska platforma genetyczna, analizując polskie DNA przetestowane w dwóch różnych firmach, w obu plikach niezależnie wskazała niewielką składową opisaną jako „Południowe Indie (Irula)”. Obok niej pojawiły się inne azjatyckie echa: Kotlina Tarymska, dawne środkowe Chiny i Jaskinia Diabelskiej Bramy nad Pacyfikiem, znane już z serii o Azji. Składowa jest drobna, ale nie znika przy zmianie pliku ani firmy, a to odróżnia ją od zwykłego szumu jednego wyniku.

Co to znaczy? Na pewno nie przodka z Majsuru sprzed kilku pokoleń. Kalkulatory opisują warstwy liczone w tysiącach lat i nadają im nazwy współczesnych ludów, które dziś najlepiej je przechowują. Irulowie są tu punktem odniesienia, a nie krewnymi. Ślad mówi raczej o tym, że drogi ludzi z Azji Południowej, Środkowej i Europy przecinały się dawno i wielokrotnie, a część tych przecięć przetrwała w genomie mieszkańców Polski do dziś.

Królewski turban z drawidyjskiego południa na głowie polskiego polityka. Echo tego samego południa w polskim DNA. Czy to kolejny „przypadek”? Przypadki, przypadki, przypadki.

Czy w Waszych wynikach pojawiają się składowe z Azji Południowej? Pod jaką nazwą i w jakim kalkulatorze?

CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG

#ŚladamiPrzodków #genealogia #DNA #Indie #Irula #Karnataka #MysorePeta #historia

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Please select your product
Przewijanie do góry
0
YOUR CART
  • No products in the cart.