Poprzedni tekst prowadził dwoma tropami naraz — szlakiem wikińskim z północy i szlakiem koczowniczym ze stepu, przecinającymi się gdzieś w państwie pierwszych Piastów. Tego samego dnia, kilka godzin później, te dwa wątki dopisały sobie nieoczekiwany, trzeci rozdział, którego nie dało się zaplanować.
Przy stoisku rekonstrukcyjnym doszło do rozmowy z Albertem Kiszkurno, członkiem Drużyny Wojów Piastowskich „Jantar” i rekonstruktorem od lat wcielającym się w postać Mieszka I. Grupa od wielu lat odtwarza realia wczesnopiastowskiego dworu — stroje, uzbrojenie, obyczaje. Rozmowa toczyła się tuż obok siedziska z wyrzeźbionym na oparciu skrzydlatym stworzeniem i uzbrojonym wojownikiem. Czy to gryf, pegaz czy inna hybryda, pozostaje otwarte — rozmowa zaczęła się właśnie od pytania o ten motyw, pokrewny Gryfowi, który od kilku tygodni wraca w kolejnych tekstach tej serii.
Zbiegu w czasie trudno nie zauważyć: tego samego dnia, w którym ukazał się tekst o skrzyżowaniu szlaków wikińskich i huńskich, doszło do przypadkowego spotkania z rekonstruktorem odgrywającym pierwszego historycznego władcę Polan. Skrzydlate stworzenie, wikingowie, step, a teraz żywy Mieszko I stojący obok tego samego siedziska.
Czy w Waszych własnych badaniach rodzinnych zdarzały się podobne zbiegi okoliczności — spotkania czy odkrycia, które wydawały się zbyt trafne, żeby były przypadkowe?
CDN.
☕ Wsparcie dla dalszych badań: https://bit.ly/4tAMMuG
#Piastowie #Gryf #Rekonstrukcja #MieszkoI #HistoriaPolski #ŚladamiPrzodków #GenealogiaGenetyczna


