Dynastia, która nie zgadza się sama ze sobą

Diagram dwupanelowy: rozjazd haplogrup Y-DNA u Piastów (R1b-BY3549 / R1a) i u Rurykowiczów (N1c1 / R1a)

W poprzednim odcinku krew popłynęła z Piastów na północ — przez Świętosławę, na trzy trony. Historia ładna, bo domknięta. Dziś będzie odwrotnie: opowieść, która się nie domyka, i właśnie dlatego jest ciekawsza.

Jeśli wikingowie założyli dynastię nad Wartą, to na wschodzie mieli zrobić to samo. Tak przynajmniej mówi Powieść minionych lat: przyszedł Ruryk, wódz z północy, i z jego rodu wyrosła Ruś. Zaznaczmy od razu — kronika powstała jakieś dwa wieki po fakcie, a Ruryk jest w niej figurą tyleż historyczną, co założycielską. Kto go dokładnie posadził na tronie i skąd przypłynął, to spór, który trwa do dziś.

W 2006 roku ruszył projekt, który miał to sprawdzić inaczej niż przez kroniki: The Rurikid Dynasty DNA Project, zainicjowany przez Andrzeja Bajora. Zbadano chromosom Y u współczesnych potomków rodów wywodzących się od Ruryka.

I tu zaczyna się problem.

Wyniku nie było jednego. Wśród stu dziewięćdziesięciu jeden przebadanych mężczyzn podających się za Rurykowiczów sześćdziesiąt osiem procent — linia Monomachowiczów i pokrewne — niosło N1c1. Dwadzieścia cztery procent, z gałęzi Olgowiczów, miało R1a lub R1b. A Y-DNA nie działa jak reszta genomu. Nie miesza się, nie rozcieńcza przez małżeństwa, nie ulega uśrednieniu. Idzie ojciec → syn, praktycznie bez zmian, przez tysiąclecia. Dwie linie podające się za potomków jednego mężczyzny nie mogą mieć dwóch różnych haplogrup Y. To arytmetyka, nie interpretacja.

Zostają więc trzy możliwości i żadna nie jest wygodna. Albo któraś z gałęzi nie pochodzi od Ruryka. Albo gdzieś w linii było zdarzenie, o którym kronikarz nie napisał — a przez tysiąc lat i kilkadziesiąt pokoleń takich zdarzeń statystycznie musiało być sporo. Albo Ruryk jako jednostkowy przodek to konstrukcja późniejsza, a „Rurykowicze” byli od początku koalicją rodów, które przyjęły wspólną legendę, bo legenda legitymizowała władzę lepiej niż faktyczne pokrewieństwo.

To samo rozdwojenie nie jest jednak wyłącznością Rusi. W nekropoliach badanych metodą kości i dat, nie relacji kronikarskich, większość Piastów niesie R1b-BY3549 — linię obcą miejscowym Słowianom, sięgającą korzeniami zachodniej Europy. Ale nie wszyscy. Wśród szczątków uznanych za piastowskie dwie osoby noszą R1a. Jedną z nich badacze ostrożnie wiążą z księciem Leszkiem; tożsamości drugiej nie udało się ustalić. Tu jednak nauka nie zostawia mechanizmu otwartego: mówi się wprost o zdarzeniach nieojcostwa, a w jednym z późniejszych przypadków w tej samej dynastii wskazuje się nawet, jak to działało — więź z rodem zachowana przez linię matczyną, przy zupełnie innym chromosomie Y.

Różnica między dynastiami nie leży więc w tym, czy rozjazd istnieje. Istnieje w obu. Leży w tym, co da się o nim powiedzieć. U Piastów są groby, datowane szkielety, ustalone pokrewieństwa — można wskazać pokolenie i nazwać zdarzenie po imieniu. U Rurykowiczów są tylko żywi potomkowie, testujący swój chromosom Y osiemset lat później, bez możliwości przypięcia rozjazdu do konkretnego pokolenia. Ten sam mechanizm, dwa różne poziomy pewności.

Na tym tle Giedyminowicze i Jagiellonowie wyglądają wręcz podejrzanie porządnie. Ich linia ojcowska to N1c1a1a1a1, marker L550 — haplogrupa uralska, dziś częsta u Finów, Bałtów i Saamów. Jedna linia, bez rozjazdu. Choć i tu warto pamiętać, że dynastia trwała krócej, a przebadanych potomków jest mniej. Brak rozjazdu bywa też brakiem danych.

Bo nie ma jednej „krwi założycielskiej”. Nie ma haplogrupy władzy. Jest tylko konkretny mężczyzna, konkretny moment i konkretny chromosom, który po nim został — albo nie został, i wtedy została po nim opowieść.

I jeszcze jedno, bliżej domu. Linia N1c1-L550 nie jest podręcznikową egzotyką z odległego wschodu. Pojawia się w bazach porównań DNA u realnych, żyjących ludzi z polskimi nazwiskami. O tym w następnym odcinku.

CDN.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry